piątek, 2 maja 2014

Rozdział 21 - "At Last"

***

- Co z nią ?
- Dostała już atropinę. W drodze zatrzymała się dwa razy. 

***


At last my love has come along
My lonely days are over
And life is like a song

 Życie jest jak piosenka. Jak każdy doskonale zdaje sobie sprawę każda piosenka kiedyś się kończy.

***

Kolejny dzień przywitał Londyn deszczem. Kolejny gdyż padało od tygodnia. Dzień w dzień. A dni ciężko było od siebie odróżnić. Ulice były rozmyte. Ludzie wychodzili z domów tylko jeśli musieli. Wszyscy, a jednocześnie każdy z osobna modlił się o chodź jeden słoneczny dzień. 
Szczęśliwa para właśnie wracała z wizyty u jej matki. Jechali powoli. Mimo iż wycieraczki były włączone na największe obroty to co znajdowało się przed nimi było jedną wielką niewiadomą. 
- Nie masz pojęcia jak bardzo się cieszę, że postanowiłaś mnie zabrać ze sobą do swojej mamy. - Powiedział do Charlie Peeta głosem przepełnionym miłością. 
- Ja też się cieszę. Chodź muszę przyznać, że początkowo byłam przerażona tym pomysłem. Moja matka jest szalona. Nigdy nie wiadomo na jaki może wpaść pomysł. Chodź.. - przerwała na chwilę żeby móc popatrzeć na swojego towarzysza. - ..sądzę że ją przebiłeś. Ona nigdy nie wpadła by na taki pomysł.

***
- Jest za dużo obrażeń wewnętrznych. Tracimy ją!

***

 - Nie masz pojęcia jak bardzo się cieszę, że przyjechałaś do nas. I że wzięłaś Peetę. Nie widziałam go całe wieki.
- Przesadzasz mamo.
- Ja przesadzam. Zawsze wszystko ukrywasz. Ciągle dowiaduje się o wszystkim jako ostatnia. - Skarżyła się matka córce. 
- Dziś dowie się Pani czegoś pierwsza. - Powiedział tajemniczo Peeta wchodząc do kuchni.

***

Ohh yeah yeah
At last
the skies above are blue
My heart was wrapped up in clover
The night I looked at you

***

Wszyscy siedzieli przy stole. Słychać było żarty i miłe rozmowy. Wszystko to nagle zostało przerwane gdy niespodziewanie wstał Peeta.
- Przepraszam, że przerywam tak wspaniały obiad. Jestem bardzo wdzięczny, że zostałem na niego zaproszony. -  Mówił pewnym siebie głosem mężczyzna. - Przykro mi, że nie ma w tym momencie John'a bo wiem, że jest bardzo ważny dla Charlie.

***

 I found a dream, that I could speak to
A dream that I can call my own
I found a thrill to press my cheek to
A thrill that I have never known

***

- Charlie, kochanie. - Powiedział młody mężczyzna. - W obecności Twojej mamy i wujka chciałbym zapewnić Cię o swojej miłości. Słońce moje najdroższe. Rozpromieniasz każdy mój dzień. Wszystko dzięki Tobie jest wspanialsze. Jesteś moim centrum. - Mówił jednocześnie wyjmując z marynarki małe, czerwone pudełeczko.
- Cartier. - Powiedziała kobieta w kwiecie wieku.
- Charlotto Emilie Handerson wyjdziesz za mnie?
- Peeta..  nie wiem co powiedzieć.
- Może tak?
- Peeta.. - Powiedziała dziewczyna łamiącym się głosem. - Peeta, tak tak. Oczywiście, że tak.

 ***

Ohh yeah yeah
You smile, you smile
oh And then the spell was cast
And here we are in heaven
For you are mine at last 

- Czas zgonu 3:49.

***






***

Myślę, że rozdział różni się od reszty. Nadzieje, że się wam podoba kochani.
Do przeczytania 
xx C
***

12 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. dziękuje ;*
      do następnego komentarza
      xx C

      Usuń
  2. Wybacz moje dzisiejsze nierozgarnięcie,ale to wszystko przez tą pogodę.
    Czy jest to sen czy wydarzyło się to naprawdę ?
    I czy to Charlie umarła ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jak Ci się wydaje ? :)
      do następnego komentarza
      xx C

      Usuń
  3. kiedy dodasz następny ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziś :) Mam nadzieje, że się spodoba
      Do następnego komentarza
      xx C

      Usuń
  4. Rozdział cudowny jak zawsze:) czekam na następny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wspaniale, mam nadzieję, że już dziś przeczytasz 22
      Do następnego komentarza
      xx C

      Usuń
  5. O boze to cudowne na prawde ! Czekam na nn ciekawe co sie bedzie dzialo ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mega się cieszę, że podoba Ci się rozdział.
      Do następnego komentarza
      xx C

      Usuń
  6. Zabiję cię!!!!

    Czy ty masz pojęcie jak bardzo ja TO kocham?

    Siedząc na lekcji nagle wstrząsnęłam z przejęcia xD

    Dziewczyno masz talent PISZ!
    <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha, zaczynam się obawiać o moje życie. Nie jestem pewna czy czytanie na lekcji to taki dobry pomysł. Mam nadzieje, że nie dostałaś przeze mnie żadnej uwagi. Ahhh no i bardzo dziękuje za komplement.
      Do następnego
      xx C

      Usuń